

Toru Suzuki i Junichi Sato od prawie 2 lat czekają na proces przed japońskim sądem. Teraz, nareszcie odbędzie się długo wyczekiwana rozprawa. Choć zarzuca im się jedynie kradzież i wdarcie na teren bez pozwolenia, wszyscy wiemy, że gra toczy się o wiele większą stawkę. Od czasu aresztowania nasza dwójka z Tokio przetrzymywana była aż 23 dni bez postawionych zarzutów. Często przywiązywano ich do krzeseł, straszono, przesłuchiwano bez obecności prawników. Grozi im aż 1,5 roku więzienia, za odwagę i ujawnienie korupcji. Pomóżmy im!
Co zrobili?
Dzięki nim, 15 maja 2008 Greenpeace ujawnił, że mięso wielorybie jest przemycane przez załogę Nisshin Maru (statku wielorybniczego należący do Japonii; jedynej na świecie pływającej przetwórnii mięsa wielorybiego) na ląd, gdzie następnie jest nielegalnie sprzedawane. Aktywiści Greenpeace dostarczyli dowody, łącznie z mięsem wielorybów, do biura prokuratury w Tokio, wzywając jednocześnie do rozpoczęcia pełnego publicznego dochodzenia korupcji wewnątrz programu połowów wielorybów.
Jeden z naszych informatorów powiązanych z Kyodo Sejpaku (firma posiadająca licencję na tzw.„naukowe” połowy wielorybów”) ujawnił nam, że urzędnicy z ICR (Institute of Cetacean Research – Instytutu Badań nad Ssakami Morskimi) –są prawdopodobnie w pełni świadomi tego procederu. Na podstawie informacji dostarczonych przez byłych i obecnych pracowników Kyodo Senpaku, aktywiści Greenpeace udokumentowali załadunek przemyconego mięsa wielorybów do specjalnej ciężarówki, który odbywał się w obecności urzędników i członków załogi.
Zdobyliśmy dowód w postaci kartonu, który zawierał 23,5 kilograma mięsa wielorybiego. Był on jedną z czterech paczek, wysłanych jako „bagaż osobisty” firmą kurierską na domowy adres pracownika firmy Kyodo Senpaku, który był członkiem załogi Nisshin Maru w sezonie połowowym 2007/2008. Wartość jednego kartonu szacuje się na kwotę pomiędzy 100 a 300 tyś. dolarów amerykańskich. Dalsze dochodzenie pozwoliło ustalić, że ponad 23 członków załogi wysłało przynajmniej 93 przesyłki z „bagażem osobistym” na przynajmniej 30 prywatnych adresów.
Popierany przez rząd japoński program „połowu wielorybów do celów naukowych”, który ma miejsce na wodach międzynarodowego Rezerwatu Waleni na Oceanie Południowym, budzi ogromne kontrowersje. Odkryty przez nas proceder stawia pod znakiem zapytania to, kto tak naprawdę czerpie zyski z tego programu, który nie dostarcza wartościowych odkryć naukowych, ani nie jest handlowo zrównoważony.
13 komentarze:
Zaskakujące, że prokuratura może dołączyć do materiału dowodowego przedmiot który zdobyto nielegalnie - poprzez kradzież. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż przesyłka nadana jako "bagaż prywatny" na prywatny adres dostała się w ręce aktywistów? Jeżeli Greenpeace będzie stosowało takie bandyckie metody, to straci zaufanie zwolenników na całym świecie. Nie płacimy Wam za nielegalne działania wobec nielegalnych działań.
mszumala at wp.pl
Jakby to Twoich znajomych ludzi czy chociażby bliskie Tobie zwierzęta mordowano dla kasy i za kurtyną zmowy to byś inaczej mówił.
Doucz się może z zastosowania prawa ochrony zwierząt, ponieważ wydaje Ci się, jakobyś miał rację, ale chyba nie wiesz, że w szczególnych sytuacjach, np. kiedy istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, prawa dotyczące własności materialnej (nieożywionej) gdy stanowiłyby przeszkodę w ratowaniu tego życia - stoją schodek niżej, niż owo życie, które podlega ochronie w pierwszej kolejności. Miałem się rozpisać, ale darmowych korepetycji nie będzie. Jeśli bowiem zapłacisz za pewną edukację to może pilniej zrozumiesz hierarchię wartości, spojrzysz być może wnikliwiej, mądrzej. ;) Peace. :) /CJW
A według Ciebie powinni pójść do domu ludzi nielegalnie poławiających wieloryby i poprosić ich o kawałki mięsa żeby mieli dowody? a może lepiej: powinni poprosić o możliwość wypłynięcia z nimi na ocean, aby mogli zrobić dobre zdjęcia i nakręcić film? Nie bądź śmieszny...
p.
czemu aktywisci greenpeace sami sie kompromituja??
Niestety większość ludzi w tych czasach ma kompleks boga i śmiało wierzy, że są nieśmiertelni i niezależni. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego jak poważnym problemem jest zabijanie zwierząt. Pomijając już sam fakt iż jest to dość bestialskie, gdy wyginie gatunek zabijany, cały ekosystem zostanie zachwiany. Podobnie jak z było z wyginięciem dinozaurów. Jest to odwieczne prawo natury i nikt tego nie zmieni :] Ponadto każde stworzenie ma jakiś określony zakres czynności wykonywanych, nazwijmy to specjalności, których człowiek sam nie wykona. Tutaj by się przydał cytat z Króla Lwa "Wszyscy jesteśmy złączeni w wielkim kręgu życia...".
Ale ja tu pitu pitu filozoficznie, a chciałam po prostu napisać iż, mimo że kocham Japonię i jej kulturę, bardzo nie podoba mi się w jaki sposób rząd rozwiązał tę niewygodną acz poważną sprawę. Jak dziecko, które chce schować słoik by mama się nie dowiedziała, że ciastko zjadło...
Moje pełne poparcie dla tych odważnych młodych ludzi. Tylko naprawiając świat możemy uczynić go lepszym.
zawsze zastanawiałam się nad ludźmi udzielającym się w organizacjach typu greenpeace. A mianowicie czy Wy robicie coś, że tak powiem na "własnym podwórku". Nie chodzi mi o jakieś duże akcje. Tylko o życie codzienne,walczycie z wieloma firmami, jestem ciekawa czy w takim razie prywatnie nie korzystacie z tych wygód?
niestety wielkie przekrety tego swiata i bogoci , wplywowi ludzie zawsze wygrywaja z prawda jaka mialaby ujrzec swiatlo dzienne i pokazac ogromny wstyd dla wszystkich ,ktorzy nie szanuja zycia lecz chca typowo po ludzku sie bogacic i bogacic nie baczac na nic ..... nawet tak potezny greenpeace nie jest w stanie niestety wszystkiemu zaradzic . trzeba wiec sie uciekac do takich dzialan jak kradzieze dowodow!!! i ja to w pelni popieram!!!z przestepcami trzeba walczyc ich metodami jesli tego wymaga sprawa!
niestety gatunek ludzki nie szanuje nikogo oprocz siebie i swioch dobr!!!.. palneta to jeden wielki wspolzalezny swiat fauny i flory ..czemu wszystko co naturalne zyje zgodnie z natura a my zawsze cos psujemy ...niby jestesmy rozumni a ten rozum niszczy wszystko co tak naprawde powinnismy szanowac ! ktos kiedys powiedzial ,, zaden gatunek nie jest zbedny ani szkodliwy -wszystkie zyja w rownowadze,, a ja mowie,, zaden oprocz ludzi ,,..taka jest prawda ..
wieloryby to wspaniale zwierzeta , skarby naszej planety!!! ludzie to maja w dupi... liczy sie kasa!!! zobaczymy za 50 lat co sie stanie z cwaniakami jak juz wielorybow nie bedzie !! beda trawe wpier....zamiast miesa!greenpeace gora!!!!
swiat szaleje za globalizacja... wszedzie beton i stal ..niedlugo roboty i latajace auta .. po hu..... nam to wszystko jak nie bedzie zieleni , zwierzat, czystej wody ....
"Zdobyliśmy dowód w postaci kartonu, który zawierał 23,5 kilograma mięsa wielorybiego. (...) Wartość jednego kartonu szacuje się na kwotę pomiędzy 100 a 300 tyś. dolarów amerykańskich."
Czy to nie przesada? Kilogram mięsa wart minimum 4 tys. USD? W restauracjach "rybnych" na Islandii mięso wieloryba należy do najtańszych dań...
dziennikarskie śledztwo polega na tych samych zasadach, zdobycia informacji poprzez wszystkie dostępne źródła oraz przez informatorów. Każdy obywatel ma prawo chronić dobro publiczne przez dostęp do informacji i ma prawo być rzetelnie informowany o działalności instytucji publicznych i prywatnych. Oceany,rzeki,środowisko naturalne są zasobami publicznymi czyli należą do ogółu obywateli i mają prawo być przez nich chronione.Jako obywatel mam prawo podjąć świadome kroki do zdobycia informacji dot. profilu działalności każdej korporacji,firmy i jej działalności na rzecz pożytku publicznego bądź jego szkodliwości. Niezawisły sąd i organa stojące na straży porządku publicznego mają obowiązek ocenić materiał dowodowy strony zainteresowanej dobrem publicznym.
Post a Comment